WinampSŁUCHAJ ONLINE
Teraz na antenie Radia Fest:
Interwencyjny telefon: (+48) 570-930-930 Telefon na antenę: (32) 775 22 22
Napisz do nas: antena@radiofest.pl
Znajdź nas na: facebook.com/festradio

03.02.2022„Klarowanie wina”, czyli premiera czternastego albumu Tomasza Żółtko

 
Muzyk, kompozytor, poeta, teolog i publicysta. Jedna z najbardziej barwnych i niekonwencjonalnych postaci współczesnej piosenki autorskiej. Wiele z jego utworów zmusza do refleksji, krytycznego spojrzenia na siebie i otaczającą nas rzeczywistość. Szczęściarz zakochany nieprzytomnie w swojej żonie i dwójce dzieci. Ideowy chrześcijanin, naśladowca Chrystusa. Przeciwnik fundamentalizmów we wszelkiej postaci, za co bywa zwalczany i potępiany przez różnych ortodoksów. Natomiast przez osoby areligijne często postrzegany jako dewota. Klasyczny samotny wilk – Tomasz Żółtko. 
 
Premierowy odsłuch nowego albumu „Klarowanie  wina”  odbędzie się w budynku Centrum Malinka 5 lutego o godzinie 18:00. Celem przewodnim jest celebrowanie talentów, jakimi Bóg obdarza artystów oraz refleksja nad tematami (nieraz trudnymi), które nas poruszają i pozostawiają za sobą ślad. Będzie dużo świetnej muzyki oraz ciekawa rozmowa z artystą. 
 
Poniżej przedstawiamy krótką historię Tomasza Żółtko. 
Urodził się 1 maja 1962 roku w Gdańsku. Jak sam przyznaje – „wszystko zaczęło się 1989 roku”, kiedy kończył studia teologiczne na Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie. Wówczas grał już zawodowo, a dyplom bronił między jedną trasą a drugą. Artysta doskonale pamięta ten czas ze względu na zniesienie cenzury, co otworzyło mu drogę do wolności w sztuce; do swobodnego tworzenia i wykonywania tekstów z przekazem. Sam wspomina, że duży wpływ na jego karierę miał przyjaciel, który zachęcił go do tworzenia. W ten sposób zaczęła się szalona przygoda muzyka – nagrywał, koncertował, bronił dyplom magisterski i na nowo koncertował. 
 
Od podłych miejsc, przez puby do klubów studyjnych 
Każdy muzyk, żeby dotrzeć na szczyt musi się natrudzić, bo jego ścieżka nie jest usłana różami – podobnie było w przypadku pana Tomka, który zaczynał od grywania w szemranych i niebezpiecznych miejscach, jednak z czasem dawał już koncerty w klubach studyjnych. Sztuka, jaką tworzy muzyk jest odzwierciedleniem tego, co dzieje się w nim – kotłujących się emocji, przeżyć i doświadczeń; często jest też jedyną ucieczką od trudów życia. 
„(…) te puby to był sam początek. Ja grałem takie smętne piosenki, właściwie dla siebie, żeby nie myśleć o przykrych dla mnie rzeczach, ale ludzie zaczęli tego słuchać, coś ważnego przeżywali i tak się (…) zaczęło toczyć i dopiero po dwóch albo trzech latach zorientowałem się, że to, co robię, to, że mogę pisać piosenki, wiersze, za chwilę też zacząłem pisać felietony, że to mnie pasjonuje, że w tym się odnajduję i że to jest coś dla mnie bardzo ważnego i fajnego. I właśnie po dwóch, trzech latach zorientowałem się, że chcę to robić, że to jest jakiś rodzaj mojego powołania, że to mnie określa” – mówi Tomek Żółtko
 
Tomek miał zatem plan, który sumiennie realizował od tamtego czasu i właśnie to zaprowadziło go do miejsca, w którym jest teraz. Droga, którą szedł przez te wszystkie lata sprawiła, że jest kim jest – Tomkiem Żółtko człowiekiem-artystą
 
Robić to, co się kocha nawet bez aprobaty tłumu 
W dzisiejszych czasach „robiąc sztukę” – w każdym tego słowa znaczeniu – większość ludzi kieruje się przekonaniem, że miarą sukcesu jest ilość – ilość ludzi na koncertach, ilość like’ów pod zdjęciem lub filmikiem, a to może być zgubne i prowadzić do opłakanych skutków, jakimi są różne uzależnienia. Codziennie przecież słyszy się o ciemnych stronach sławy oraz tego, dokąd zaprowadziła aktorów czy muzyków. Prawda jest taka, że jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest nieustanna pogoń za aprobatą innych. Sława, bycie osobą publiczną jest ściśle powiązane z opinią publiczną – jedni będą oddanymi fanami, którzy w sztuce, stylu bycia dopatrzą się piękna, ale drudzy będą widzieli zgoła coś innego. Balansowanie pomiędzy opiniami ludźmi, którzy wręcz ubóstwiają swojego idola a tymi, którzy go nienawidzą sprawia, że artysta zaczyna popadać ze skrajności w skrajność. 
Tomek przyznaje, że wiele razy dostał, kolokwialnie mówiąc „po tyłku”, jednak wszystko to pomogło mu odkryć sekret, jaki tkwi w „biegu po sławę” i akceptację. 
„dla własnego ratunku pilnuję tego, żeby po pierwsze poczucie swojej godności i wartości szukać gdzie indziej, w kim innym, nie porównując się z innymi artystami. A po drugie, żeby nie porównywać się właśnie dlatego, żeby nie wpadać w tego typu emocjonalne pułapki. Jestem szczęśliwy z tym, co robię i robię to i koniec. Nie oglądam się, czy ktoś ma więcej osób na koncertach, czy więcej płyt sprzedaje, czy więcej książek” - wyznaje Tomasz Żółtko. 
 
Płyta nr 14 – „Klarowanie wina”
Do tej pory Tomek w swoim artystycznym dorobku posiadał trzynaście płyt oraz sześć tomików wierszy
Potwierdzenie jego słów o nie szukaniu swojej godności, wartości i nieporównywaniu się z innymi można znaleźć w jego dyskografii. Największy szum i rozgłos przyniósł artyście album „Klatka skandalu”, a dokładniej ballada „Kochaj mnie i dotykaj”. Kawałek w latach 90. XX wieku podbił listy przebojów, ponadto przez ponad 30 tygodni piosenka gościła w gorącej dziesiątce Muzycznej Jedynki tym samym stając się ogólnopolskim przebojem emitowanym na antenie większości polskich stacji radiowych. 
Jednak tego samego sukcesu nie odniósł numer „Bóg kocha chorych na AIDS”. Piosenka dość kontrowersyjna, jak na tamte czasy i poruszająca dość uszczypliwą tematykę nawet współcześnie. Ten numer nie tylko wywołał skandal, ale również był bojkotowany przez stacje radiowe. 
Najnowszym krążkiem dorobku muzycznym jest płyta „Klarowanie wina”która swoją premierę będzie miała już 5 lutego 2022 roku! Album jest promowany kawałkiem „Jeszcze spadnie na nas Auschwitz”, który wśród najwierniejszych fanów artysty cieszy się pozytywnymi komentarzami. 
Poprzednie albumy artysty są udostępnione do odsłuchania w serwisie Spotify – to informacja dla pokolenia Z. Tradycyjne płyty, jak również tomiki z wierszami można nabyć w sklepie CCM.pl. Warto dać szansę sztuce, którą oferuje Tomek – uwaga tylko na jedno: Bezkompromisowa sztuka, w którą wsłuchacie się będzie rezonować w was przez długie lata.