WinampSŁUCHAJ ONLINE
Teraz na antenie Radia Fest:

JERZY RACZEK-Weekend z radiem FEST

Interwencyjny telefon: (+48) 570-930-930 Telefon na antenę: (32) 775 22 22
Napisz do nas: antena@radiofest.pl
Znajdź nas na: facebook.com/festradio

24.12.2020Hasło tegorocznych Świąt? Umiar! [rozmowa z psychodietetykiem]

 
Tegoroczne Święta Bożego Narodzenia będą wyjątkowo trudne dla osób chcących zredukować swoją wagę. Czy warto zaczynać dietę jeszcze w tym roku? Co jeść i ile jeść? W pandemicznej rzeczywistości, gdy wydaje się, że odejść od stołu będzie jeszcze trudniej niż zwykle - odpowiedzieć na te pytania nie jest łatwo. 
 
Rozmowa Adama Sosnowskiego z Renatą Matysik - psychodietetykiem.
 
Dlaczego tak wiele osób po świętach stając na wadze jest rozczarowanych wynikiem?
 
Wiele osób podchodzi do tematu jedzenia w myśl zasady „wszystko albo nic”, dlatego albo starają się bardzo, pilnują diety, zakazują sobie konkretnych rzeczy, albo odpuszczają całkiem,  pozwalają sobie na wszystko. Przy takich założeniach święta nie mogą się udać, bo albo jedzą bez opamiętania, albo będą siedzieć ze smutną miną przy pustym talerzu. Nie róbmy sztywnego planu żywieniowego przed świętami, ale nastawmy się na umiar. Poza tym najczęściej gubią nas te poświąteczne dni, kiedy dojadamy wszystko. I taki czas przeciąga cię do początku stycznia. I z trzech dni, kiedy więcej jemy robi się tydzień lub dwa, a to już faktycznie może wpłynąć na wagę.
 
Czy święta to czas na trzymanie diety?
 
Mówiąc „dieta” najczęściej mamy na myśli konkretny plan działania na jakieś 2-3 miesiące: czyli regularne posiłki, zero słodyczy, dużo ruchu, ogólnie sporo zasad, których z zaciśniętymi zębami trzeba się trzymać, bo to pozwoli nam schudnąć. W takim wypadku święta to nie jest czas na dietę. Osoby z takim nastawieniem przypomną sobie o diecie w okolicy 1 stycznia.
 
Ale jeśli zależy nam na zdrowym odżywianiu, na dobrych nawykach żywieniowych, a przede wszystkim na poprawnych relacjach z jedzeniem, to święta niewiele będą się różnić od zwykłego dnia. Problemem jest najczęściej brak umiaru i takie przeświadczenie, że musze się najeść na zapas, bo od nowego roku dieta.
 
 
A czy osoby, które są na diecie powinny ją przerwać na czas świąt?
 
W żywieniu warto kierować się zasadą 80/20. Oznacza to, że 80% tego co zwykle jadamy to rzeczy, które służą naszemu organizmowi, dostarczają mu witamin, odpowiedniej ilości energii. Po prostu takie dobre paliwo. Natomiast 20% to produkty, które zjadamy przy okazji świąt, spotkań z bliskimi czy wyjazdów. Bo wtedy ważniejsze są relacje, bliskość, wrażenia z podróży, a jedzenie jest dodatkiem. Można się odżywiać super idealnie, ale najczęściej wyklucza nas to społecznie, w imię restrykcyjnej diety odmawiamy sobie spotkania czy wyjazdu. To niedobre podejście. Nie sprawdzi się w codziennym życiu. Na diecie można być 2-3 miesiące. Święta to zaledwie kilka dni, nie są w stanie zaprzepaścić całej naszej pracy włożonej w zmianę nawyków żywieniowych. Pod warunkiem, że podejdziemy do tematu rozsądnie, czyli z umiarem.
 
A jak zadbać o ten umiar?
 
Pamiętajmy o kilku kwestiach. Po pierwsze regularne posiłki: one pozwolą nam nie jeść cały dzień bez przerwy. A to często dzieje się w święta. Lepiej zjeść 5-6 razy dziennie, ale mniejszą porcję. Odłożyć talerzyk i zrobić sobie minimum dwie godziny przerwy. Kolejna sprawa to mniejsze porcje: bo przecież wiadomo, że zjemy więcej. Dlatego już od pierwszego świątecznego dania pamiętajmy, żeby nakładać maksymalnie połowę tego co zwykle. I coś o czym zapominamy – picie wody. Nie słodkich napojów, nie soczków, a wody. Przyda się też dawka ruchu, np. spacer.
 
POSŁUCHAJ ROZMOWY:
 
Plik dźwiękowy: wywiad_psychodietetyk.mp3
 
Źródło:
Radio CCM / dietolubni.pl