WinampSŁUCHAJ ONLINE
Interwencyjny telefon: (+48) 570-930-930 Telefon na antenę: (32) 775 22 22
Napisz do nas: antena@radiofest.pl
Znajdź nas na: facebook.com/festradio

05.10.2020 Przeciwnik Piasta Gliwice skuteczny do bólu

W niedzielnym meczu 6. kolejki PKO Ekstraklasy Piast Gliwice doznał bolesnej porażki 1:4 z Lechem Poznań. Goście z Wielkopolski byli do bólu skuteczni i, niesieni sukcesem w europejskich pucharach, zgarnęli komplet punktów przy Okrzei. Niebiesko-Czerwoni już z trenerem Waldemarem Fornalikiem na ławce będą mieli trudne zadanie przygotować formę po powrocie z reprezentacyjnej przerwy.
 
Początek rywalizacji ułożył się idealnie dla Lecha Poznań, który już w szóstej minucie objął prowadzenie. Obrońcy Piasta pozostawili za dużo wolnego miejsca we własnym polu karnym, co bezlitośnie wykorzystał Jakub Moder. Piłkarze Kolejorza byli bardzo zdecydowani w swoich boiskowych poczynaniach i w kolejnych minutach mieli jeszcze dwie dogodne okazje, by podwyższyć rezultat. Piast otrząsnął się po trudnym początku i zaczął wyprowadzać groźne akcje, jednak strzały Kristophera Vidy lub Sebastiana Milewskiego mijały światło bramki albo próby Patryka Sokołowskiego oraz Arkadiusza Pyrki zostały wybronione przez Filipa Bednarka. Wraz z upływem minut akcenty wyraźnie przeniosły się na połowę Lechitów i kiedy wydawało się, że Niebiesko-Czerwoni złapią kontakt z rywalem, Kolejorz wyprowadził konkretną kontrę i strzelił drugiego gola. 
 
Gliwiczanie na drugą połowę wybiegli już z Gerardem Badią, który miał dać impuls kolegom z zespołu do odważniejszych działań. Jednak to dobrze dysponowani podopieczni Dariusza Żurawia po raz kolejny wyprowadzili skuteczny atak. Trzecia bramka była możliwa po stracie piłki, a Lech w tym spotkaniu nie był skłonny marnować swoich okazji. W drugiej części wyraźnie rozluźnieni goście, mający więcej ognia i przekonania we własne siły, dołożyli czwartą bramkę po swojej stronie. Dramatu dopełnił uraz Gerarda Badii, który wyraźnie poczuł ból w mięśniu uda i ze łzami w oczach opuścił plac gry. Piasta było stać tego wieczoru na strzelenie jednego gola. Jego autorem był Michał Żyro, który wykorzystał rzut karny po tym, jak chwilę wcześniej w szesnastce Kolejorza sfaulowany został Tiago Alves. Niebiesko-Czerwoni w przykrych nastrojach zakończyli rywalizację z Lechem i podczas przerwy na reprezentację będą musieli podnieść się zarówno mentalnie, jak również pod względem dyspozycji sportowej solidnie przygotować się przed kolejnymi meczami.
 
źródło:Biuro Prasowe Piast Gliwice SA
fot. piast-gliwice.eu