popup
Teraz na antenie Radia Fest:

Pasmo muzyczne-Program nocny

Interwencyjny telefon: (+48) 570-930-930 Telefon na antenę: (32) 775 22 22
Napisz do nas: antena@radiofest.pl
Znajdź nas na: facebook.com/festradio

05.06.2018Mówić prosto z mostu

Urzędnicy z Tychów uczą się na nowo.... kontaktować z mieszkańcami. Zadanie polega na tym, że formułując pisma do petentów muszą używać prostego języka. Precz z dziesiątkami tytułów, fałszywymi uprzejmościami i odnośnikami które nigdzie nie prowadzą. - Ma być prosto i czytelnie, mówi językoznawca Tomasz Piekota, który szkoli tyskich urzędników i wskazuje grzechy główne oficjalnych pism do mieszkańców....
Plik dźwiękowy: A_S_urzad.mp3
Naukowiec z Uniwersytetu Wrocławskiego piętnuje np.  słowa-bufony - których urzędnicy często używają,  aby w piśmie podkreślić swoje znaczenie i niesamowitą wagę sprawy.

W Tychach, jako pierwsi,  szkolenia odbywają pracownicy wydziału nieruchomości. Osoby, które otrzymają od nich wkrótce jakąś korespondencję powinny to zauważyć.
- Chcemy, by nasi mieszkańcy czytając pismo z urzędu miasta nie zastanawiali się co autor miał na myśli. Chcemy, by tekst był jasny, klarowny i przede wszystkim zrozumiały dla interesantów, mówi prezydent Tychów, Andrzej Dziuba.

Urzędnicy w Tychach spotkali się z językoznawcą i współtwórcą Pracowni Prostej Polszczyzny Uniwersytetu Wrocławskiego i rozmawiali o tym, jak w prosty sposób pisać o często skomplikowanych tematach. Pracownicy wydziału Gospodarki Nieruchomościami dodatkowo poddawali teksty analizie podczas kilkugodzinnych warsztatów.


- Pracując w urzędzie przez lata niektóre zwroty, zdania wydają się nam, urzędnikom,  jasne i oczywiste, a przecież mieszkańcy mają prawo ich nie rozumieć.  Mamy tego świadomość na bieżąco sami próbujemy wprowadzać zmiany, ale i tak czasem ktoś przychodzi lub dzwoni z pytaniem, co chcemy mu przekazać w piśmie, które do niego wysłaliśmy, mówi Katarzyna Szymkowska z Wydziału Gospodarki Nieruchomościami UM Tychy.

Właśnie w ilości telefonów i wizyt dopytujących naukowiec z  Pracowni Prostej Polszczyzny Uniwersytetu Wrocławskiego widzi jedną z zalet wprowadzenia prostego języka do urzędów.

- Dobra firma po prostu nie chce marnować czasu swoich klientów. Woli, by klienci jak najszybciej załatwili konieczne sprawy i  wracali dopiero wtedy, kiedy czegoś faktycznie potrzebują. Organizacje o  takim podejściu radzą sobie o  wiele lepiej od  tych, które pozostają przy książkowym, rozwlekłym, zapożyczonym z  urzędowego, stylu komunikowania. Cieszę się, że  Tychy jako pierwsze w Polsce miasto to dostrzegły i liczę, że za ich przykładem pójdą inne miasta, mówi T.Piekot.
 

Komentarze (0):

Jeszcze nikt nie skomentował tego tematu. Bądź pierwszy.
Twój nick: Przeczytałem i zgadzam się z postanowieniami regulaminu