popup
Interwencyjny telefon: (+48) 570-930-930 Telefon na antenę: (32) 775 22 22
Napisz do nas: antena@radiofest.pl
Znajdź nas na: facebook.com/festradio

22.03.2019Rusza kampania społeczna promująca picie kranówki w Katowicach

 
Kranówka katowicka - szluknij sie z kokotka! – takim hasłem Urząd Miasta i Katowickie Wodociągi zachęcają mieszkańców do picia wody z kranu. Zaczynają jednak od siebie. 
 
W katowickim Urzędzie Miasta i w Katowickich Wodociągach woda do picia czerpana jest bezpośrednio z kranów, a nie – jak do tej pory – z plastikowych butelek lub z dystrybutorów wody. 
– Mamy w Katowicach dobrej jakości wodę w sieci, dlatego nie widzę powodu, żeby z tego nie korzystać. Ma to również swoje uzasadnienie ekonomiczne i praktyczne. Nie tylko oszczędzamy pieniądze, ale też ułatwiamy sobie życie. Żeby napić się wody wystarczy odkręcić „kokotek” i już – mówi prezydent Marcin Krupa. – Chcemy do tego samego przekonać mieszkańców, dlatego zaczynamy od siebie – dodaje prezydent. 
 
Poidełka w BOM i kranówka w lokalach 
 
Zmiany będą wprowadzane stopniowo. W Biurach Obsługi Mieszkańców Urzędu Miasta i Katowickich Wodociągów pojawiły się pierwsze poidełka z wodą z sieci, które zastąpiły dotychczasowe dystrybutory. Mieszkańcy mogą z nich już korzystać. Dystrybutory zostaną tylko w miejscach, gdzie nie ma innej wygodnej możliwości nalania sobie wody do picia. W kampanię „Kranówka katowicka - szluknij sie z kokotka” włączyły się też pierwsze podmioty komercyjne.  Kawiarnia „Kafej” od teraz serwować będzie wodę z kranu za darmo dla klientów, a poinformuje o tym naklejka z hasłem kampanii na drzwiach wejściowych. Urząd Miasta zaprasza teraz kolejne lokale, żeby dołączyły do akcji. 
 
Wiele miast w Polsce promuje już picie kranówki, znana jest też ogólnopolska kampania „Piję wodę z kranu”. W Katowicach o dobrej jakości wody z sieci Urząd Miasta wspólnie z Katowickimi Wodociągami informował do tej pory m.in. podczas cyklicznego pikniku „Ekoodpowiedzialnie” czy akcji społecznej „SprzątaMy Dzielnice”. Teraz czas, by „Kranówka katowicka” stała się również rozpoznawalnym produktem.
 
Woda dobrze przebadana  
 
Woda w sieci jest dobrej jakości i jest zdatna do picia.  Musi spełniać normy określone w prawie polskim i unijnym, dlatego poddawana jest badaniom fizykochemicznym i mikrobiologicznym. Próbki wody badane są również przed podłączeniem nowo wybudowanej sieci oraz w przypadku zgłoszeń o pogorszeniu jakości wody. 
- Katowickie Wodociągi każdego dnia podejmują starania, aby zapewnić mieszkańcom naszego miasta wodę najwyższej jakości. Stały monitoring oraz ciągłe inwestycje w wymianę sieci wodociągowej przekładają się na jakość dostarczanej wody oraz niezawodność. Dodatkowo laboratorium naszej Spółki, posiada certyfikat akredytacji Polskiego Centrum Akredytacji, które jest oficjalnym potwierdzeniem, że uzyskiwane w laboratorium wyniki badań są rzetelne, obiektywne i wiarygodne – mówi Stanisław Krusz, prezes Katowickich Wodociągów. 
 
Wodę badają nie tylko Katowickie Wodociągi, ale też producent wody, czyli Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągowe oraz Sanepid. Katowickie Wodociągi odpowiadają za jakość wody w sieci wodociągowej, natomiast za stan techniczny instalacji wodociągowej wewnątrz budynku odpowiada właściciel lub zarządca. Dlatego w związku z przygotowaniami do kampanii promującej picie wody z kranu, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Katowicach przeprowadził akcję informacyjną wśród właścicieli i zarządców budynków nt. bezpieczeństwa wody w instalacjach wewnętrznych, którą będzie jeszcze powtarzał. Wszystkie istotne informacje dotyczące bezpieczeństwa wody w instalacji wewnętrznej można znaleźć na stronie http://psse.katowice.pl. 
 
Woda jak źródlana 
 
Żeby mieć pewność, że pijemy z kranu zdrową wodę, trzeba dbać o czystość instalacji wewnętrznej oraz armatury np. czyszcząc co jakiś czas sitka lub perlatory. Właściciel lub zarządca budynku powinien w ramach okresowych przeglądów instalacji, zlecać badanie wody. Nim nalejemy wodę do szklanki należy odpuścić z instalacji tę, która stoi w niej od jakiegoś czasu. Najlepiej odkręcić kran z zimną wodą i włożyć pod nią rękę. Początkowo woda jest zawsze cieplejsza. Jak poczujemy, że leci naprawdę zimna, to znaczy, że dopłynęła do nas woda z sieci. Możemy ją nalać do szklanki i pić bez obaw.  Katowickie Wodociągi nie posiadają własnych ujęć wody, dlatego kupują ją za pośrednictwem 79 studni zakupowych. Ponieważ pochodzi z ujęć powierzchniowych jest niskozmineralizowana. Nie jest więc „wodą mineralną” ale też nie jest gorsza od kupnej „wody źródlanej”. 
- Woda to my. Jesteśmy wodą i jesteśmy od niej bardziej zależni niż chcielibyśmy przyznać. To rodzi swoje konsekwencje na poziomie społecznym, ekonomicznym, politycznym, a nawet duchowym. Bardzo dobrze, że rozumieją to samorządowcy, angażując się w takie wydarzenia jak Światowy Dzień Wody i w edukację o znaczeniu wody na świecie. Nadszedł jednak czas, związany ze zmianami klimatu, kiedy wszyscy razem powinniśmy zdwoić wysiłki na rzecz oszczędzania i mądrego gospodarowania zasobami wodnymi. To staje się naszym obowiązkiem. Dla nas i przyszłych pokoleń – mówi Jacek Bożek, prezes Klubu Gaja i znany działacz na rzecz ochrony środowiska. 
 
W tym roku Dzień Wody jest też w Katowicach okazją do mówienia o korzyściach z picia wody z katowickich kranów m.in. oszczędnościach i ochronie środowiska, czy zmniejszeniu ilości plastikowych śmieci. 
 
Urząd Miasta realizuje kampanię w ramach projektu KATOobywatel. 
 
Aktualności o kampanii można szukać na stronach:
www.wodociagi.katowice.pl, katoobywatel.katowice.eu
 
Zgłoszenia lokali do udziału w kampanii: katoobywatel@katowice.eu
 
 
SZLUKNIJ SIE Z KOKOTKA!
 
O haśle kampanii mówi prof. Jolanta Tambor, językoznawczyni z Uniwersytetu Śląskiego:
 
Szluknij sie z kokotka", które można by uznać za symbol Śląska - oczywiście, Górnego Śląska, za jego kwintesencję. Zawiera w sobie jego pograniczność, splątane losy dwóch narodów, dwóch państw, które tu się znajdowały i na mieszkańcach tej ziemi odcisnęły swe piętno. Piękny stary kokotek, słowo znane w starej polszczyźnie w znaczeniu 'kogucik' - bo kokot to kogut. Skąd się wzięło przenośne znaczenie kokotka, czyli 'kran', 'kurek'? Ano być może z podobieństwa "kurka" do koguciego łebka? Ma u góry grzebień i wygięty dziób. A skoro kogut to dawniej kur (który rano pianiem budzi nas do życia), czyli kokotem są i kogut i kur, to kokotkiem mogą być i kogucik i kurek jako mały kur i kran, który wystaje ze ściany jak koguci łebek i daje życiodajną wodę. "Mogymy sie ji szluknońć ino trocha", to znaczy zrobić "jedyn szluk", czyli jeden łyk. "Szluknońć" i "szluk" pochodzą od niemieckich słów Schluck 'łyk, haust' i schlucken 'połykać'. W zdaniu "szluknij sie z kokotka" kotłują się więc języki i kultury, obyczaje i tradycje, różnorodne etniczności jak na całym Górnym Śląsku. Cała ta mieszanina skrapla się w jednym szluku czystej wody, która płynie z naszych kokotków.
 
(źródło: UM Katowice)